Jak głaskać kota, aby sprawić mu przyjemność?

Jak głaskać kota, aby sprawić mu przyjemność?

Koty, obok psów, stanowią najbardziej popularne zwierzęta domowe na świecie. Nie bez powodu człowiek ponad 9000 lat temu zdecydował się na ich udomowienie. Te puchate czworonogi są ciepłe i miękkie, co sprawia, że lubimy się do nich przytulać. Mają też inną właściwość, dzięki której są wręcz uwielbiane przez wiele osób: kiedy jest im przyjemnie – mruczą. Jak głaskać kota, aby sprawić mu przyjemność? Sprawdź porady od Whiskas®!

Spis treści:

  1. Jak głaskać kota, aby sprawić mu przyjemność?
  2. Jak nie powinno się głaskać kota i dlaczego?

Jak głaskać kota, aby sprawić mu przyjemność?

Jako opiekunowie kotów bardzo dobrze znamy to uczucie, kiedy pupil ociera się o naszą łydkę, a z jego spojrzenia da się wyczytać wyrazistą prośbę: GŁASZCZ! Dlaczego właściwie koty lubią być głaskane? Zamiłowanie do tego rodzaju pieszczot ma swoje źródło w okresie niemowlęcym naszych mruczących przyjaciół. W tym czasie kocia mama często i dokładnie wylizuje futerko swoich pociech, aby mieć pewność, że są one czyste i zadbane. Dzięki temu młode mają okazję nawiązać z matką relację, a także zaczynają kojarzyć czynność lizania z przyjemnością i poczuciem bezpieczeństwa. W późniejszym życiu dorosłe już koty wciąż potrzebują dotyku, aby czuć się błogo i pewnie. Kontakt z człowiekiem, a zwłaszcza dotyk opiekuna, pozwala mruczkowi na prawidłowy rozwój emocjonalny.

Drugim powodem, dla którego głaskanie to pożądany przez mruczki rodzaj pieszczoty, jest fakt, że pozwala im to na dokonywanie wymiany zapachów. Skóra kota pokryta jest gruczołami wydzielającymi (niewyczuwalny dla człowieka) specyficzny aromat danego osobnika. Ocierając się o przedmioty, zwierzęta zostawiają na nich swój zapach, niejako znacząc w ten sposób teren uznawany za swój. Potrzeba pozostawiania za sobą takiego śladu jest realizowana również poprzez dotykanie odpowiednich części kociego ciała ludzką dłonią. Zatem gdzie głaskać kota, aby sprawić mu najwięcej przyjemności? Najbardziej podatnymi na pieszczoty częściami kociego ciała są:

  • miejsce za uszami,
  • szyja i podbródek,
  • kark,
  • tylna część tułowia.

Umiarkowaną (choć nie największą) przyjemność sprawia również kotom głaskanie środkowej części oraz boków ich tułowia. W jaki sposób poznać, że nasz dotyk sprawia mruczkowi przyjemność? Warto nauczyć się odczytywać kocie sygnały aprobaty. Należą do nich przede wszystkim:

  • umoszczenie się na naszych kolanach lub w naszym pobliżu,
  • rozluźnienie mięśni ciała,
  • wygięcie grzbietu, wysunięcie brody do przodu,
  • zwiększenie intensywności mruczenia kota.

Im częściej i bardziej umiejętnie głaszczemy naszego pupila, tym większe znaczenie przypisuje nam on w swojej hierarchii ważności. Głęboka więź to coś, co każdy opiekun chciałby stworzyć ze swoim ulubieńcem. Przyzwyczajenie mruczka do naszego dotyku przynosi wzrost zaufania i niewątpliwie prowadzi do umocnienia przyjaźni.

Jak nie powinno się głaskać kota i dlaczego?

Wiemy już, jak głaskać kota – a jak nie powinniśmy tego robić? Kierunek przesuwania dłoni po sierści mruczka ma tu olbrzymie znaczenie. Głaskanie pod włos jest dla czworonoga szczególnie nieprzyjemne, ponieważ prowadzi do elektryzowania się sierści. Konsekwencją tego procesu fizycznego mogą być drobne wyładowania elektryczne, czyli tzw. kopanie prądem, w reakcji włosów na kontakt z innym obiektem (np. ludzką dłonią). Może to mieć szczególnie negatywne skutki na płaszczyźnie zachowań społecznych kota: jeżeli skojarzy on nasz dotyk z nagłym i nieprzyjemnym doznaniem, szybko zacznie unikać jakiejkolwiek interakcji. Aby tego uniknąć, należy upewnić się, że głaszczemy pupila zgodnie z kierunkiem wzrostu włosa. Jeżeli to nie pomaga i elektryzowanie się sierści nadal występuje, warto zwilżyć dłonie wodą przed przystąpieniem do pieszczot. 

Czy koty chcą być dotykane zawsze i w każdym miejscu? Oczywiście nie. Podobnie jak ludzie, nasi czworonożni towarzysze mogą być zainteresowani pieszczotami lub w danym momencie nie mieć na nie ochoty. Bywa też tak, że mruczek przychodzi i prosi o uwagę, ale po chwili traci zainteresowanie głaskaniem. Zdarza się to, gdy zajmujemy się pupilem nieumiejętnie, jego uwaga zostanie odwrócona przez coś bardziej interesującego lub gdy zwierzę zwyczajnie uzna, że pieszczot już mu wystarczy. W takich sytuacjach łatwo odczytać koci sygnał i zaprzestać głaskania. Może on polegać na odejściu kota na pewien dystans, ucieczce do innego pomieszczenia, nerwowym machaniu ogonem, warczeniu i syczeniu, a nawet gryzieniu ręki, która oferuje niechciany dotyk. Warto więc nauczyć się prawidłowo odczytywać kocią mowę ciała, aby uniknąć sytuacji napięcia i cieszyć się dobrą relacją z czworonogiem.

Równie ważna, jak prawidłowa technika i wyczucie czasu jest też znajomość części kociego ciała, które można dotykać, a które omijać. Do tych ostatnich należą przede wszystkim te najdelikatniejsze (najłatwiej je zranić). Są to również części ciała, których uszkodzenie oznacza niemożność ucieczki i w konsekwencji zagrożenie życia. Koty kierują się w życiu instynktem, a nie logiką, dlatego też fakt, że codziennie otrzymują od nas posiłki i opiekę, nie oznacza, że pozbędą się przez to swoich naturalnych skłonności. Dziko żyjące zwierzęta muszą bronić się przed drapieżnikami i unikać potencjalnego niebezpieczeństwa, a ich udomowieni krewni mają po prostu pewne odruchy we krwi.

Gdzie zatem nie należy dotykać mruczka? Głaskanie kota przy ogonie, w okolicach narządów rozrodczych, nie jest najlepszym pomysłem. Zakazanymi dla większości ludzi obszarami są również brzuch oraz łapki czworonoga. Niektóre koty pozwalają ich dotykać tylko najbardziej zaufanym osobom, inne warczą i uciekają niezależnie od tego, kto podejmie próbę zbliżenia się do tych miejsc. W obu przypadkach najlepszym rozwiązaniem jest przeniesienie zainteresowania na okolice uszu lub kark, gdzie nasza dłoń z pewnością zostanie powitana radosnym mruczeniem!

Należy pamiętać, że koty są wielkimi indywidualistami. Jeżeli chcemy, aby mruczek nam zaufał, nie możemy wzbudzać w nim poczucia zagrożenia. Warto więc obserwować reakcje pupila, aby przekonać się, jaki rodzaj dotyku sprawia mu przyjemność, a co stanowi dla niego dyskomfort. Ucząc się jego upodobań, szybko stworzymy z czworonogiem jedyną i niepowtarzalną więź emocjonalną, która będzie trwała przez długie lata!

Poprzedni artykuł Następy artykuł
X

To nie to, czego szukałeś? Możesz użyć wyszukiwarki.