Ciąża a kot – czy należy izolować się od pupila?

Kot a ciąża – temat często niepokoi przyszłe mamy, które równocześnie są opiekunkami tych uroczych czworonogów.

Ciąża a kot – czy należy izolować się od pupila?

Kot a ciąża – temat często niepokoi przyszłe mamy, które równocześnie są opiekunkami tych uroczych czworonogów. Towarzyszy mu obawa o zarażenie się toksoplazmozą, czyli chorobą pasożytniczą, która zagraża zarówno mruczkom, jak i ludziom. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać? Dowiedz się, czy istnieją jakiekolwiek wskazania do izolowania się od kota przez kobietę w ciąży!

Spis treści:

  1. Ciąża a kot – czy pupil może być niebezpieczny dla ciężarnej?
  2. Ryzyko zarażenia się toksoplazmozą – ciąża a kot wychodzący i niewychodzący
  3. Ciąża a kot – pamiętaj o pupilu!

Ciąża a kot – czy pupil może być niebezpieczny dla ciężarnej?

Przy poruszaniu tematu ciąża a kot już na wstępie należy zaznaczyć, że wbrew częstym obawom przyszłych mam i członków ich rodzin ciężarna opiekunka mruczka zdecydowanie nie powinna pozbywać się z domu swojego czworonożnego ulubieńca ze względu na swój stan. Ten domowy pupil nie jest niebezpieczny ani dla kobiety w ciąży, ani dla jej dziecka. Wystarczy jedynie przestrzegać kilku niezwykle ważnych zasad higieny.

Zagrożeniem dla kobiety w ciąży opiekującej się kotem może być głównie toksoplazmoza, jednak zarażenie się nią od czworonoga wcale nie jest tak powszechne, jak może się wydawać. W rzeczywistości znacznie łatwiej zetknąć się z wywołującymi tę chorobę pierwotniakami Toxoplasma gondii w zupełnie inny sposób, na przykład jedząc niedogotowane mięso, niedokładnie umyte warzywa i owoce, a nawet pracując w ogródku. Pasożyty te znajdują się przede wszystkim w surowym mięsie, glebie czy odchodach kotów.

Jeżeli w domu, w którym przebywa kobieta w ciąży, znajduje się kot, w rzadkich przypadkach rzeczywiście może dojść do zarażenia, jednak ryzyko powinno wyeliminować ścisłe przestrzeganie zasad higieny. Niezwykle ważne jest częste sprzątanie kuwety po ulubieńcu. W idealnym scenariuszu należałoby ją czyścić od razu po tym, jak mruczek z niej skorzysta, jeśli jednak nie jest to możliwe, należy robić to przynajmniej raz dziennie. Kot jest tzw. żywicielem ostatecznym dla pasożyta. Jeśli jest zarażony, wydala z kałem jaja Toxoplasma gondii (oocysty), które stają się zaraźliwe średnio po 2-3 dniach od opuszczenia organizmu żywiciela. Natychmiastowe zarażenie się przez człowieka nie jest więc możliwe, chyba że dotkniemy brudnymi dłońmi swoich ust. Mimo wszystko nie jest wskazane, by czyszczeniem kuwety zajmowała się kobieta w ciąży. Musi ona także uważać na zadrapanie przez kota. Dobrze, by domownicy zapewniali też staranną pielęgnację czworonoga. Należy jeszcze bardziej niż zwykle dbać o to, aby wszyscy myli ręce po każdym kontakcie ze zwierzęciem.

Ryzyko zarażenia toksoplazmozą – ciąża a kot wychodzący i niewychodzący

Mówiąc o ryzyku zarażenia się toksoplazmozą od mruczka nie tylko przez przyszłą mamę, lecz także przez innych członków rodziny, warto wspomnieć o pewnej różnicy pomiędzy zwierzętami wychodzącymi i niewychodzącymi. Pupil stale przebywający w mieszkaniu jest mniej narażony na kontakt z pierwotniakiem wywołującym chorobę. Dzieje tak się między innymi za sprawą różnic w diecie mruczków oraz ewentualnego zetknięcia się wychodzącego czworonoga z dodatkowymi czynnikami ryzyka. Ulubieniec całe dnie spędzający w mieszkaniu karmiony jest wyłącznie przez opiekunów, dlatego, jeśli nie podają mu oni surowego mięsa, które jest niewskazane w jadłospisie tych zwierząt, ryzyko kontaktu z pasożytem jest znikome. Najczęściej mruczek nie ma również styczności z glebą czy odchodami innych stworzeń. Z kotem w domu kobieta w ciąży może czuć się w pełni bezpieczna. Jeśli jednak pupil ma możliwość eksplorowania świata również poza czterema ścianami, być może zdarzy mu się od czasu do czasu zapolować, na przykład na ptaki, i skonsumować część zdobyczy, a przy tym kopać w ziemi, gdzie dodatkowo mogą znajdować się odchody innych zwierząt – wówczas może dojść do zarażenia Toxoplasma gondii. W przypadku kota wychodzącego ciężarna zatem powinna zachować większą ostrożność. Warto dodać, że zgodnie z zaleceniami lekarzy ginekologów należy wykonywać badania na obecność przeciwciał w kierunku Toxoplasma gondii.  Podwyższony poziom IgG wskazuje, że kobieta już w przeszłości miała kontakt z  tym pierwotniakiem.

Ciąża a kot – pamiętaj o swoim pupilu!

Okres przed narodzinami dziecka to z pewnością szczególny czas dla przyszłych rodziców. W natłoku bieżących spraw i wielu emocji niekiedy zapominają oni, że atmosfera oczekiwania udziela się również ich czworonożnemu przyjacielowi. Niekiedy można usłyszeć o kobietach w ciąży, których koty spały na zaokrąglającym się brzuchu czy stały się bardziej przymilne, jednak nie jest to najczęstszy scenariusz. Zwierzę nie tylko wyczuwa emocje i zmiany, jakie zachodzą w opiekunce, lecz często także czuje się nieco odsunięte, szczególnie gdy wcześniej było w centrum zainteresowania. Warto więc postarać się sprawiedliwie podzielić uwagę między ciążą a kotem. Narodziny dziecka to z pewnością ważny moment, a malec pochłania rodzicom dużo czasu. Na pewno jednak można wygospodarować chwilę, aby podrapać kota za uchem czy podać mu pyszny smakołyk. Nie zapominajmy, że nasz ulubieniec również jest członkiem rodziny.

Poprzedni artykuł Następy artykuł
X

To nie to, czego szukałeś? Możesz użyć wyszukiwarki.